Skip to main content

Andrzej Podulka
bez tytułu,
1960
tusz, ołówek, karton
nr inw. MK 8013

Andrzej Dziatlik

„Archeologia nie ma u nas wielu przyjaciół: uważa się ją pospolicie za naukę nudną, uprawianą przez zgorzkniałych starców. Tymczasem jest to nauka młoda, zdrowa i urocza” pisał Jan Parandowski. Na potwierdzenie tej tezy prezentujemy dziś pracę Andrzeja Dziatlika, będącą ilustracją do pasjonującej relacji z eksploracji archeologicznej o niebagatelnym tytule „GNIŁ przez 700 lat!!!”.

W opublikowanym w 1960 r. w „Szpilkach” protokole o odkryciu grobu księcia z 13 wieku, specjalny funkcjonariusz opisał wyjątkową rewelację archeologiczną. W miejscowości, której nazwy nie podano, odnaleziono kości należące do władcy odznaczającego się „krótkim kręgosłupem i nadmiernie wybujałą kością ogonową”. Okoliczności odnalezienia nagrobku przez człowieka z blizną, ilość bohaterów wychodzących z grobu i wartkość akcji toczącej się między miejscową restauracją a znaleziskiem są trudne do opisania. Dowiedziawszy się o odkryciu funkcjonariusz pojechał na miejsce zdarzenia, gdzie oprócz kości nieboszczyka spotkał cynicznych dwóch osobników bez dowodów osobistych i legitymacji, którzy podobni ja książę nie pracowali od 700 lat. Pełen poświęcenia autor raportu kości pozbierał i zawiózł do nauczyciela, jednak nóg nieboszczyka nie udało się dopasować, „bo jak zapodał rolnik, okoliczne psy rozchwytywały kończyny do bawienia”. W czasie pełnionej z pełnym poświeceniem służby funkcjonariusz padł ofiarą psa, którego interesowały kości młodszej daty. To ów zwierz stał się bohaterem prezentowanego rysunku.

Tajemnicza historia wyjaśniła się dopiero w restauracji, niebagatelny finał przytaczamy w całości: „O godz. 24 bufetowa zapodała wreszcie całą prawdę jak było naprawdę. Książę pił u niej od 700 lat na kredyt i groził bez pieniędzy. Przeprowadziłem dokładną rewizję w grobie i znalazłem fotografie albo rysunki jako dowody rzeczowe”. Cały protokół można przeczytać w „Szpilkach”, nr 14 s. 8 Trzeba przyznać, że archeologia to dziedzina tylko dla osób o mocnych nerwach.

Twórczość Andrzeja Dziatlika (1935-2015) cechuje abstrakcyjny i surrealistyczny humor, zabarwiona makabreską satyra, twórcze połączenie rysunku z malarską plamą. Szczególnie interesujące są prace artysty z przełomu lat 50. i 60. XX w., w których przejawia się inspiracja sztuką ludową, prymitywizmem, deformacją i ekspresyjnością, tak charakterystycznymi dla nowej figuracji.

Pracę zakupiono do zbiorów muzeum w 1986 r.

Aldona Tołysz