"Nie jest godzien sprawowania władzy ten, kto tej władzy nadużywa"
Wincenty Kadłubek



Wielokrotnie wspominałem, że gdybym nie był filmowcem, to najprawdopodobniej zostałbym historykiem. Kocham historię, przede wszystkim historię Polski ? znalazło to odzwierciedlenie w mojej twórczości filmowej inspirowanej dziełami literackimi.

Z pomysłem ekranizacji "Starej baśni" nosiłem się od dawna. Myślałem o niej wkrótce po realizacji "Potopu", kiedy to ? z wiadomych względów politycznych ? nie mogłem jeszcze marzyć o filmowaniu "Ogniem i mieczem" Scenariusz był wierną adaptacją powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego. Nie udał się.

Narracja i dramaturgia powieściowej "Starej baśni" jawią się dzisiaj anachronicznie. Kraszewski nie jest pisarzem klasy Sienkiewicza. Nie stworzył tak barwnych postaci jak autor "Trylogii", nie miał takiego jak on poczucia dramaturgii i umiejętności budowania wartkiej akcji. Toteż scenariusz filmowy "Stara baśń - kiedy słońce było bogiem", który napisaliśmy z Józefem Henem, nie jest wierną adaptacją powieści. Ma własną samodzielną dramaturgię. Motywy zaczerpnięte z Kraszewskiego przeplatają się ze scenami zbudowanymi na kanwie podań, legend i wyobraźni autorów. Wątek "makbetowski" (Popiel - Makbet), który zauważyła już współczesna Kraszewskiemu krytyka, został mocno wyeksponowany, dzięki czemu film stał się bardziej uniwersalny.

Przenosimy widza w świat magii i guseł pogańszczyzny, w którym bogowie mają wpływ na ludzkie namiętności ? miłość, nienawiść, żądze władzy. "Stara Baśń ? kiedy słońce było bogiem" nie jest podręcznikiem historii. Jest baśnią. Mitem. Jak w każdym micie toczy się tu walka dobra ze złem. I jak w każdej baśni dobro, choć z wielkim trudem, zwycięża. Wierzę więc, że zarówno treść jak i forma filmu przyciągną do kin wielu widzów.

Jednocześnie chciałbym wyrazić swą radość, iż projekcji mojego filmu na ekranach polskich miast w ciągu najbliższych kilku miesięcy (a może i dłużej?) towarzyszyć będą wystawy w dwóch, bardzo mi przyjaznych, a zarazem znaczących w skali ogólnopolskiej muzeach. Do końca stycznia 2004 r. widzowie będą mogli oglądać ekspozycję zatytułowaną "Stara baśń - kiedy słońce było bogiem. Kulisy filmu" w Muzeum Kinematografii w Łodzi, a w ciągu września i października wystawę "Stara Baśń na wesoło" w Muzeum Karykatury w Warszawie. Słyszę też, że na tym się nie skończy, bowiem warszawskie muzeum przygotowuje turę objazdową swojej wystawy po muzeach i galeriach całej Polski, zaczynając jeszcze w tym roku od Łodzi zresztą. Moje dotychczasowe doświadczenia z Muzeum Karykatury, które w 1999 r. prezentowało podobną wystawę poświęconą "Ogniem i mieczem" są jak najlepsze. Toteż z zaciekawieniem czekam, co tam na temat "Starej baśni" wymodzili Zenek Żyburtowicz i plejada znakomitych polskich karykaturzystów, zadając sobie pytanie - Kto mi na tej wystawie przyłoży i z której strony?

Jerzy Hoffman