Kilka lat temu brałem udział w wielkiej międzynarodowej wystawie zorganizowanej przez redakcję Courrier International w Rouen we Francji. Kilkuset uznanych rysowników ze wszystkich kontynentów. Polska ekipa w kilkuosobowym składzie, m.in.: Januszewski, Kołaczek, Raczkowski, Owczarek. Siedziałem przy naszej ekspozycji i rysowałem gości. W pewnym momencie podeszła do mnie Pani, która przedstawiła się jako pracownik merytoryczny miejscowego Muzeum Sztuk Pięknych (znajdują się tam znakomite zbiory, w tym słynny cykl katedry roueńskiej Clouda Moneta). To co powiedziała sympatyczna Pani, nie było czczym komplementem, bo nic nie zobowiązywało jej do pustych grzeczności. Stwierdziła - "Najbardziej przemawia do mnie polska część ekspozycji. W tych pracach jest jakaś refleksja a nie tylko pogoń za dowcipem". Myślę, że ta recenzja znakomicie charakteryzuje "polską sztukę karykatury" i jej miejsce w świecie.
Jacek Frankowski
