| Witold Filler Andrzej Podulki humor czysty, choć czarny |
![]() |
|
ANDRZEJ PODULKA 30 lat rysowania Od piórka do komputera
|
|
Szanowni Państwo, Andrzej Podulka to dziwny facet. Można powiedzieć, że jest wiecznie młody. I dotyczy to zarówno Jego wyglądu, jak i ducha Jego twórczości. Przez pierwszy okres swojej rysunkowej działalności - w latach 70-tych i początkach 80-tych minionego już wieku, związany był bardzo mocno z tzw. prasą młodzieżową, z takimi tytułami jak "Sztandar Młodych" i ?Radar? na przykład. Jego rysunki były więc przeznaczone do widowni młodej. Obecnie zaś rysownik ten, bądź co bądź z 30-letnim już stażem, rysuje również dla młodych i nawet bardzo młodych, zamieszczając swoje rysunki w wydawanych przez siebie trzech tytułach pisemek humorystycznych. Można więc powiedzieć, że Podulka się nie starzeje, a wręcz przeciwnie, sądząc po obecnych odbiorcach Jego rysunkowych produkcji, młodnieje nam z dnia na dzień. 30 lat to teoretycznie i praktycznie kawał czasu. Toteż Muzeum Karykatury czuło się w obowiązku uhonorowania tego "sędziwego", choć ciągle młodego Jubilata specjalną wystawą indywidualną. Zgromadziliśmy na niej rysunki stare i nowe. Dominuje w nich tematyka uniwersalnie "sprawdzalna", taka jak sex, szeroko pojęta fantastyka - z ulubionym motywem ufoludków na czele, a także autorskie parafrazy starych i nowych mistrzów z Dürerem, Pinturicchiem i szczególnie ulubionym przez naszego artystę Rolandem Toporem na czele. W tematycznym zakresie swych prac jest, więc Podulka wierny własnym upodobaniom i konsekwentny w ich realizacji. Nieco inaczej ma się rzecz ze stroną formalną Jego twórczości. Źródłosłów jest tu różny; od typowej - swoistej swobody, beztroski i frywolności w opowiadaniu rysunkowych anegdot, po agresywny wręcz w sowim wyrazie "czarny" humor, zaczerpnięty z mistrzów tego gatunku, z cytowanym R. Toporem na czele. Ponadto od kreskowego rysunku piórkiem lub ołówkiem, od którego zaczynał i w którym jako karykaturzysta i ilustrator odniósł znaczące sukcesy, przeszedł Artysta pewną metamorfozę formalną; poprzez technikę olejną i akwarele -, po barwny rysunek tworzony techniką komputerową. Na naszej ekspozycji staraliśmy się więc pokazać możliwie szerokie spektrum Jego twórczości uwzględniające wszelkie aspekty merytoryczne i formalne. Czy nam się to udało, ocenią Państwo sami. Życząc wszystkim widzom wystawy prac Andrzeja Podulki dobrej zabawy oraz dużo śmiechu i uśmiechu , wyrażam jednocześnie przekonanie, że humor "made in Podulka" zawiera aktualne treści i przesłania niezależnie od czasów w jakim powstawał. Marek Wojciech Chmurzyński |
| Sponsor wernisażu: GRUPA ŻYWIEC S.A. Patroni medialni: Tele-Tydzień, Życie Warszawy, TVP 3, The Warsaw Voice, WIK, KaleIdoscope, Pani |