|
O WYSTAWIE
Marek Wojciech Chmurzynski |
![]() |
PRL skarykaturowana
Jerzy Kochanowski |
|
Szanowni Państwo, Czasy PRL-u nie były i nie są postrzegane jednoznacznie. Z jednej strony absurdy polityczne i społeczne, z drugiej zaś - nutka nostalgii. Muzeum Karykatury obchodzące dziś 30-lecie istnienia powstawało w czasach PRL-u. Osoba naszego Założyciela, a od kilku lat Patrona, była jednak gwarantem pogodzenia rzeczy z pozoru niemożliwych. Eryk Lipiński bowiem, nie ukrywający zresztą swoich lewicowych poglądów i powiązań, potrafił w tym samym czasie zintegrować i zaszczepić ideę powstania Muzeum Karykatury w całym świecie polskiej kultury, a przed wszystkim w środowisku satyryków. Wystawa "Sma(cz)ki i zapachy PRL-u. Karykatura lat 1944/45-1989" stanowi punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia powstania naszego muzeum. Dla całego zespołu przygotowującego i realizującego ten projekt było to trudne wyzwanie. Wystawa bowiem obejmuje aż 45-letni okres naszej historii. Jest przy tym znamienne, że różne uwarunkowania społeczno-polityczne w poszczególnych etapach tego okresu nie wpłynęły zasadniczo na nurtujące wszystkich problemy, pozostające de facto niezmiennymi. Towarzyszący naszej ekspozycji katalog jest kontynuacją cyklu wydawniczego prezentującego w porządku chronologicznym konkretne okresy w historii karykatury polskiej. Wcześniej - w latach 2003-2004 - opublikowaliśmy dwa katalogi-albumy związane z ekspozycjami: Sztuka karykatury okresu Młodej Polski. 1890-1918 oraz Czasy wojen i pokoju. Karykatura polska 1914-1939. W tym miejscu należy wspomnieć, iż przed 10-ciu laty, na jubileusz 20-lecia muzeum zorganizowaliśmy wystawę zatytułowaną "Panorama Karykatury Polskiej 1945-1998". Wystawa obecna jest w pewnym zakresie powtórzeniem problematyki zawartej w tamtej prezentacji. Rządzi się ona jednak zupełnie inną zasadą. W przypadku wystawy poprzedniej był to, generalnie rzecz ujmując, przegląd najbardziej wartościowych artystycznie rysunków i grafik z konkretnego okresu. W wystawie obecnej decydowała natomiast tematyka stricte odpowiadająca podziałowi tematycznemu ekspozycji. Nie obejmuje on niestety wszystkich problemów związanych z czasami PRL-u, a dotyczy najważniejszych zagadnień politycznych i społecznych, nurtujących wówczas społeczeństwo. Widzom naszej nowej wystawy zabraknie w niej zapewne sfer dotyczących kultury i sportu. Wyszliśmy jednak z założenia, że dziedziny te były w PRL-u rodzajem kamuflażu smutnej, często tragicznej rzeczywistości. I naszym zdaniem temat ten, sam w sobie pasjonujący, zasługuje na całkowicie odrębną ekspozycję. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych wystaw historycznych, które prezentowały obiekty ze zbiorów wielu muzeów polskich, na obecnej - oparliśmy się w zdecydowanej większości o zbiory własne i częściowo - o kolekcje autorskie. W wypadku niemożności dotarcia do konkretnych oryginałów, posiłkowaliśmy się wydrukami z kilku wydawnictw, a przede wszystkim z tygodnika "Szpilki". Incydentalnie wykorzystaliśmy też plakaty propagandowe z lat 50. o typowo humorystycznym oddźwięku. Wystawa ma dość dosłowny, ilustracyjny charakter, to znaczy, że poszczególne rysunki i plakaty dotyczą konkretnych problemów i wydarzeń. Staraliśmy się przy tym uwzględnić twórców o wybitnych indywidualnościach artystycznych. Nie zawsze było to możliwe, a widzowie w dobranym materiale ekspozycyjnym doszukać się mogą pewnych luk personalnych. Ma to jednak i swą dobrą stronę. Obok prezentacji wielu uznanych sław karykatury polskiej wystawa nasza "odkrywa" na nowo i przypomina wiele nazwisk. Dotyczy to, np. Karola Ferstera - "Charliego", Ignacego Witza, Henryka Chmielewskiego (nie należy go mylić z "Papciem Chmielem"), a także Hanny Gosławskiej-Lipińskiej (Ha-Gi), chociaż w tym ostatnim przypadku artystce tej poświęciliśmy niedawno w naszym muzeum oddzielną ekspozycję. Oczywiście na naszej ekspozycji znalazły się prace zarówno artystów nieżyjących, jak też twórców współczesnych, by wymienić tu przykładowo z pierwszej grupy nazwiska: Jerzego Zaruby, Eryka Lipińskiego, Zbigniewa Lengrena, Jerzego Flisaka; a z najbardziej znaczących artystów młodszych generacji, takich jak: Andrzej Czeczot, Andrzej Dudziński, Andrzej Krauze, Andrzej Mleczko i wielu innych. Scenariusz wystawy przygotował na naszą prośbę historyk - prof. Jerzy Kochanowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Główną ideą tego scenariusza była chęć zilustrowania podstawowych problemów i niedostatków życia w Polsce Ludowej. Stąd też świadome ograniczenie prac o typowo symboliczno-aluzyjnym charakterze. I tak, np. na ekspozycji znalazły się prace Andrzeja Dudzińskiego z jego słynnym Ptakiem Dudi w roli głównej, a zabrakło, np. rysunków Sławomira Mrożka, a to ze względu na ich zbyt abstrakcyjny charakter i brak bezpośredniego nawiązania do tamtej rzeczywistości. Sam scenarzysta przyznaje jednak, że ten rodzaj humoru właśnie był prawdziwą siłą napędową satyry i pozwalał na ucieczkę od przyziemnej codzienności. W katalogu wystawy obok tekstu prof. Kochanowskiego zamieszczone są też eseje dwóch uznanych autorytetów, jakimi są niewątpliwie historyk prof. Andrzej Garlicki i znany publicysta artystyczny Andrzej Osęka. W tym miejscu należy też wspomnieć o tym, że niewątpliwym walorem całego wydawnictwa jest jego oprawa graficzna autorstwa prof. Rosława Szaybo z warszawskiej ASP. Swój własny wstęp do katalogu chciałem początkowo potraktować bardziej osobiście. No cóż, jestem przecież rówieśnikiem Polski Ludowej i nie kłóćmy się przy tym o tych kilka miesięcy różnicy, na moją korzyść oczywiście! Chociaż generalnie odszedłem od tego zamiaru, pozwolę sobie na kilka refleksji. Sam bowiem na własnej skórze przeżywałem kolejne Odnowy i następujące po nich totalne i nieuchronne rozczarowania. Pierwszym faktem historyczno-politycznym, który przeżyłem całkowicie świadomie, był Marzec 1968 roku. Inne etapy mojej peerelowskiej świadomości: hurraoptymizm czasów Gierka, nadzieja związana z "Solidarnością" w latach 1980/81, stan wojenny, a później rok 1989 i "epoka" Okrągłego Stołu, pozostawiły już widomy ślad nie tylko w mojej pamięci, ale również w polskim rysunku satyrycznym, co też dokumentuje nasza wystawa. A tak nawiasem mówiąc, nostalgia związana z moja młodością czyli PRL-em właśnie, jest oczywista. Były to przecież czasy moich studenckich, a później już w pełni dojrzałych doznań i dokonań zawodowych. Wiązały się one również ze wspaniałymi przeżyciami kultorowo-artystycznymi. Niezapomnianymi spektaklami teatralnymi, filmami, koncertami i lekturą znakomitych książek. Wszystkie te zjawiska to także był PRL(!), ale jak powiedziałem wcześniej, jest to temat na zupełnie inną wystawę! * * * Składam serdeczne podziękowania wszystkim Osobom i Instytucjom, które przyczyniły się do powstania wystawy "Sma(cz)ki i zapachy PRL-u. Karykatura lat 1944/45-1989" i jej katalogu. Dziękuję scenarzyście wystawy - Jerzemu Kochanowskiemu oraz autorom pozostałych tekstów zamieszczonych w katalogu - Andrzejowi Garlickiemu i Andrzejowi Osęce. Jestem szczególnie wdzięczny Całemu Zespołowi Muzeum Karykatury ze współkuratorem wystawy - Grażyną Godziejewską na czele, za pracę włożoną w przygotowanie i realizację ekspozycji i katalogu. Serdecznie też dziękuje za owocna współpracę Rosławowi Szaybo - autorowi plakatu i opracowania graficznego katalogu-albumu. Na koniec składam podziękowania Wszystkim Sponsorom i Patronom Medialnym, a Muzeum Niepodległości w Warszawie wyrażam wdzięczność za wypożyczenie plakatów.
Marek Wojciech Chmurzyński |
||