ANDRZEJ KRAUZE
TRZY DEKADY
Aluzje łatwo wyłapać, tak jak się łapie małe szkodniki. Rysunki Andrzeja Krauze nie poługują suę aluzją, lecz czymś nieporównanie poważniejszym - m e t a f o r ą.
Andrzej Osęka (1981)
Niech mi wolno będzie złożyć milenijne wyrazy uznania waszemu znakomitemu rysownikowi enigmatycznie podpisującemu się A. Krauze. Jego ostre, mroczne rysunki łączą w sobie optymizm, zwątpienie i cięty humor. Oby jeszcze przez długie lata tusz spływał z tego osobliwego pióra.
Tom Carter, Londyn
List opublikowany w "Guardianie", 17. 12. 1999